Design z PRL dzisiaj

Długo zastanawiałam się od jakiej strony ugryźć temat PRL-owskiego designu, by przecież już książki o tym powstawały, do tej pory odbyło się przynajmniej kilka znaczących wystaw poświęconych zagadnieniu. Wielość tematów, które chciałoby się poruszyć trochę przytłacza:) Ceramika w Ćmielowie, Chodzieży, Włocławku, Pruszkowie i Mirostowicach, szkło Drosta i Horbowego, ba – cała szkoła polskiego plakatu! A Meble Kowalskich (Bogusławy i Czesława Kowalskich), projekty Chierowskiego, zabawki, książki? Ale to nie ma być przecież wpis ekspercki (bo ekspertem absolutnie nie jestem i nie pretenduję!), tylko moja osobista perspektywa patrzenia na wzornictwo tamtych lat. Dlatego dziś dorzucę tylko moje 3 grosze do komentarzy na temat designu z PRL i opiszę dwa fotele i jedno krzesło, które mnie osobiście urzekły, a które stały się już ikonami polskiego wzornictwa.

Moda na vintage trwa (kto był na wystawie LEGO, ten widział całą makietę rodem z PRL, m.in. z telewizorem i syfonem do wody), sztuka użytkowa po ’45 roku staje się obiektem ogromnego zainteresowania kolekcjonerów, eksponaty sprzedawane są kilka razy wyżej niż ich cena wywoławcza. Że ceramika, że meble – to już wiadomo, ręka zadrży, gdy je będziecie chcieli wyrzucić na śmietnik. Ale te najzwyklejsze przedmioty codziennego użytku z tamtych lat są przecież pozbawione wartości! A tymczasem… Okazuje się, że mogą to być niebanalne dekoracje, coraz bardziej cenne (wymierną cennością cennikową:)). Odcięci od tragicznego wymiaru tamtych czasów, patrzymy na przedmiot, który – pozostając tym samym – w nowej współczesnej przestrzeni nabiera nowego charakteru.

Nie bardzo podoba mi się trend pełnego odtwarzania stylu tamtych wnętrz. Muszę jednak przyznać, że pojedyncze przedmioty z umownych lat 60-tych potrafią nadać pomieszczeniu mnóstwo uroku, takiego nostalgicznego charakteru. Współczesne, często minimalistyczne wnętrze, stanowi bowiem doskonałe tło dla charakterystycznych form ówczesnej sztuki użytkowej.

Zobaczcie sobie wyniki ostatniej aukcji w Desie z 3 listopada. Oj jest tam trochę smaczków. Moje ulubione:
1. Typowa z tamtego okresu tabliczka, która pewnie do dzisiaj wisi na niejednym dworcu: „Palenie surowo wzbronione” została wylicytowana na 350 zł
2. Macie gdzieś jeszcze w domu stare „kartki na żywność”? Nie wyrzucajcie! Komplet 6 sztuk sprzedał się za 200 zł
3. Papierosy Silesia, Klubowe i Popularne (3 opak.) z lat 80-tych – nie mogę znaleźć za ile poszły, ale w katalogu ich wartość estymowana była na 500-800 zł, przy cenie wywoławczej 300 zł – i pomyśleć, że jeszcze parę lat temu mój wujek (nałogowy palacz), znalazł w domu moich rodziców taką paczkę i z lubością ją wypalił, wspominając dawne czasy.

Dziś pieczołowicie odnawiamy stare klasyki designu z tamtych lat, doceniamy projekt, formę i wykonanie. Jak grzyby po deszczu powstają pracownie specjalizujące się w renowacji PRL-owskich mebli. Do produkcji seryjnej wchodzą też na nowo przedmioty z tamtego okresu, jak np. fotele Romana Modzelewskiego (marka Vzór), czy konik na biegunach Andrzeja Latosa (Pozytywka).

Fotel typ 366

Projekt Józefa Chierowskiego z 1962 roku (Dolnośląska Fabryka Mebli w Świebodzicach). Fotel ma lekki stelaż, ustawiony na rozstawionych na zewnątrz nogach, z opływowymi podłokietnikami i tapicerowane siedzisko. Z dzieciństwa pamiętam egzemplarze, gdzie drewniana część pokryta była czarnym lakierem. Fotel produkowano nie tylko w Świebodzicach, ale także w wielu mniejszych wytwórniach – w tamtych czasach nie obowiązywały prawa autorskie, więc kto chciał mógł kopiować projekt. Fotel jest bardzo wygodny i w wielu domach służy do dziś – w oryginalnej lub odnowionej formie.

W mieszkaniu gdyńskich architektów – Mai i Maćka Faustów (MM STUDIO) – fotele „366” to mocny akcent w salonie. Zwierzęca czarno-biała tapicerka sprawia, że dawna forma nabiera nowoczesnego charakteru.

Fotele "366", aranżacja Maja Markiewicz-Faust, MM STUDIO
Fotele "366", aranżacja Maja Markiewicz-Faust, MM STUDIO
Fotele "366", aranżacja Maja Markiewicz-Faust, MM STUDIO

Fotel typ 300-177

Fotel również powstał w świebodzińskiej fabryce – i podobnie jak „366” był kopiowany przez inne wytwórnie. „300-177” posiada szkielet z tarcicy bukowej. Odnajduję w nim inspirację dla projektu Piotra Kuchcińskiego dla NOTI (Red Dot Design Award w kategorii Product Design 2014).

Odnowiony, z prostą musztardową tapicerką i naturalnym kolorze drewna, stoi w jednym z trójmiejskich domów, nadając wnętrzu klimat vintage.

Fotel typ 300-177

Krzesło A-6150

Wykonane z giętej sklejki, na bukowych nogach, produkowane było w Zakładach Mebli Giętych w Radomsku. Ostatnio odnalazłam takie u rodziców w piwnicy – będę je odnawiać samodzielnie już w nowym roku. Nie mogę się doczekać! Jak będzie gotowe – wrzucę zdjęcie na profil na Instagramie:)

Wiem, temat ledwo liźnięty… Kto jest żądny więcej, niech sięga do znakomitych książek, napisanych przez prawdziwych znawców tematu (oczywiście to tylko przykładowe pozycje – dopisujcie swoje w komentarzach):
– Lata 60. Sztuka użytkowa XX wieku. Przewodnik dla kolekcjonerów, Joanna Hubner-Wojciechowska
– Meble Kowalskich. Ludzie i rzeczy, Jacek Kowalski
– Rzeczy niepospolite. Polscy projektanci XX wieku, pod redakcją Czesławy Frejlich
– Polski New Look. Ceramika użytkowa lat 50. i 60., Barbara Banaś

Odnośniki do ciekawych inicjatyw fejsbukowych wokół dizajnu PRL znajdziecie na moim wallu na FB.

Jeśli mój wpis Ci się spodobał, kliknij „Lubię to” i/lub zostaw komentarz poniżej:)

Fot. archiwum prywatne

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...