Plakat z mapą

Umieszczenie mapy na ścianie stało się nie tylko modne. Jest przejawem tego, co najbardziej lubię w designie – odkrywaniem na nowo przedmiotów codziennego użytku w taki sposób, by zobaczyć, że nie tylko są użyteczne, ale zwyczajnie piękne.

Właściwie to nie wiem, kiedy ten trend z mapami na ścianach się rozpoczął. Na pewno swój udział miał tu też Michel Houellebecq ze swoją „Mapą i terytorium”:
„Na ujęciu satelitarnym widać było tylko mniej lub bardziej jednolitą zieloną plamę z rozsianymi gdzieniegdzie niewyraźnymi niebieskimi kropkami, natomiast na mapie pojawiała się fascynująca plątanina dróg lokalnych, szlaków krajobrazowych, punktów widokowych, lasów, jezior i przełęczy. Nad oboma fotografiami widniał, wypisany wielkimi czarnymi literami, tytuł wystawy: MAPA JEST BARDZIEJ INTERESUJĄCA NIŻ TERYTORIUM.”

Niektórzy gustują w kartograficznych fototapetach, lampach z globusu, czy roletach okiennych ze starych map szkolnych;) Mi do gustu przypadły mapy w formie plakatu i o tym będzie dzisiejszy wpis.

Motyw kartograficzny na ścianie może być nie tylko ciekawym plakatem, ale też bardzo osobistym odniesieniem do ulubionego miejsca na ziemi – miejsca urodzenia, miejsca, do którego chcemy wracać, może wyrażać naszą tęsknotę za wakacjami, albo być odniesieniem do tu i teraz, czyli miejsca, gdzie jesteśmy, miasta w którym mieszkamy.

Skąd taka mapa? Najprostsze rozwiązania potrafią być najlepsze. Mapa zakupiona w sklepie podróżniczym, albo nawet taka darmówka rozdawana turystom z rozkładem metra, oprawiona w ramkę nabiera innego charakteru, patrzymy na nią z innej perspektywy. Ostatnio pożądliwym wzrokiem omiatałam mapę Warszawy na jednym z przystanków autobusowych:) Ciekawe, czy ztm ma takie na sprzedaż. Gdyby jednak zależało komuś na bardziej wyrafinowanym i wysmakowanym mapowym ozdobniku ściany, zawsze może zainwestować w oryginalne stare mapy z aukcji lub poszukać tych, co takie tworzą.

Fajne mapy przygotował „My guide to” – sentymentalna podróż do znanych miast. Krótkie serie – sprzedają się jak świeże bułeczki.

Paryż, mapa, My guide to

Buenos Aires, mapa, My guide to

Interesującą propozycję dla miłośników skandynawskich klimatów ma The Global Institute of Creation, gdzie można nabyć własny egzemplarz kartograficznej wariacji na temat planu Malmo czy Sztokholmu (z własnym numerem seryjnym). 

Malmo, mapa, The Global Institute of Creation

A żeby daleko nie szukać, oto kilka propozycji z naszego podwórka. Bardzo przyjemna jest mapa Warszawy od Kate Syska Design.

Warszawa, mapa, Kate Syska Design

Warszawa, mapa, Kate Syska Design

Dla tych co nie mogą się już doczekać Łódź Design Festival;) kartograficzne wspomnienie Łodzi – proszę bardzo – od maka’o.

Łódź, mapa, maka'o

Dla tych, co lubią patrzeć w gwiazdy – plakat „Niebo południowe” od Follygraph.

Niebo południowe, mapa, Follygraph

 

A w Ikea jest plakat z mapą Manhattanu – dla leniwych;)

Manhattan, mapa, Ikea

„- Najbardziej zdumiewający jest fakt, że mamy nawet klientów na stare mapy Michelin, które świetnie się sprzedają na aukcjach internetowych. A jeszcze kilka tygodni temu wszystkie stare mapy szły na przemiał – dorzucił ponurym tonem. – Pozwoliliśmy na roztrwonienie skarbów, z których wartości nikt w firmie nie zdawał sobie sprawy… do czasu pojawienia się pańskich znakomitych fotografii.” (M. Houellebecq, Mapa i terytorium)

Fot. myguideto.se, tgioc.com, mybaze.com, ikea.com

Jeśli mój wpis Ci się spodobał, kliknij „Lubię to” i/lub zostaw komentarz poniżej:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...