Upcycling design

Lubię sobie myśleć, że poprzez moje działania nasza planeta jest choćby trochę bardziej zielona (lub mniej zanieczyszczona). Nie jestem żadnym maniakiem ekologii, jednak coraz częściej zwracam uwagę na to, by np. kupować świadomie – interesuje mnie nie tylko skąd dany produkt pochodzi, ale też w jaki sposób i z czego powstał. I o tym ostatnim będzie dzisiaj.

Trash art (sztuka), czy upcycling design (sztuka użytkowa) to świadoma twórczość, wykorzystująca istniejące odpady, śmieci, by stworzyć z nich coś pięknego. Upcycling design to ten rodzaj wzornictwa, który odgrywa pozytywną rolę dla środowiska naturalnego, korzysta bowiem z materiałów wtórnych, odrzuconych elementów konstrukcyjnych, uszkodzonych maszyn, starych samochodów. Najczęściej używanym w upcyclingu materiałem jest metal, ale też drewno. Zużyte trybiki danej maszynerii dostają nowe życie i nowe znaczenie poprzez nadanie im całkowicie nowej funkcji, a drewniane domy do rozbiórki – odnajdują swoje piękno w projektach mebli. Upcycling design to nie tylko przetwarzanie (recycling), ale nadawanie nowej, wyższej wartości przedmiotom, nadanie im wymiaru artystycznego.

Pewnie słyszeliście o jednym z prekursorów tego kierunku we wzornictwie – holenderski projektant mebli, Piet Hein Eek, tworzy m.in. z drewna uzyskanego z rozbiórki. Tak naprawdę terminu upcyclingu po raz pierwszy użył w 1994 roku Reiner Pilz. Niemiecki architekt wnętrz ustawił go w opozycji do recyclingu – recycling to downcycling, gdzie przedmioty są niszczone, by odzyskać tylko jakąś ich część do ponownego użycia, obniżając przy tym ich wartość aż do momentu, kiedy już nic nie można z tych materiałów zrobić.
Za upcyclingiem stoi natomiast filozofia zamkniętego koła produkcyjnego, co oznacza, że już na etapie tworzenia przedmiotu jego twórca myśli o nim w kontekście przyszłego rozmontowania i ponownego użycia lub bezpiecznej degradacji, tak by nie szkodzić środowisku naturalnemu. Na twórcy jednak ten proces się nie kończy, bo to już użytkownik końcowy decyduje, czy dany przedmiot idzie na śmieci, czy odnajduje nowe życie.

Zaskakująco świeży kontekst, w którym odnajdujemy te zużyte produkty, bawi i cieszy. Jakiś czas temu byłam na spotkaniu w warszawskim biurze DaWanda, gdzie bardzo miło zaskoczył mnie wygląd stołu w pokoju konferencyjnym – stare skrzydła drzwi pełniły funkcję blatu. Wyglądało to naprawdę dobrze i tworzyło klimat niepowtarzalności. Niedoskonałość formy stała się jej zaletą.

Coraz więcej polskich twórców sztuki użytkowej koncentruje się na projektowaniu w nurcie upcyclingu. Pokażę Wam dziś tylko kilka wybranych projektów z pracowni dwóch marek [REC. ON] i NaNowo, jednak zachęcam do prowadzenia poszukiwań we własnym zakresie, jak też do spojrzenia w nowy sposób na przedmioty, które przy okazji remontu wylądowałyby na śmietniku.

Projekty marki [REC. ON] powstają z wykorzystaniem zużytych części samochodowych. Wszystkie produkty oznakowane są jednostkowym numerem seryjnym – nie ma dwóch identycznych modeli. Paulina i Bartek Bieleccy pracują w zgodzie z filozofią slow. Proces tworzenia jest bardzo praco- i czasochłonny (szkic, tworzenie prototypu, poprawki, od kilku do kilkunastu godzin sama faza produkcyjna), jednak efekt końcowy – spektakularny i wyjątkowy. Jeśli więc szukacie niebanalnych przedmiotów w industrialnych klimatach, prace [REC. ON] na pewno Was zachwycą. 

 

Stojaki - kwietniki, [REC. ON]

Lampa stołowa, [REC. ON]
Lampa stołowa, [REC. ON]Wieszak, [REC. ON]

Jadwiga Rodzaj i Iwona Gołębiewska stworzyły pracownię projektowania artystycznego przedmiotów użytkowych NaNowo: „Każdy przedmiot użytkowy jest efektem naszej wrażliwości na kształt i formę oraz odzwierciedleniem naszego myślenia i wyobraźni.” Projektantki NaNowo szukają inspiracji w codzienności, sztukach plastycznych i zaawansowanych technologicznie produktach przemysłowych. Ich prace będą dobrze wyglądać w minimalistycznych wnętrzach.

Gazetnik na wino, mimo przewrotnej nazwy, służy właśnie albo jako gazetownik, albo jako stojak na wino – został zrobiony ze sklejki z drewna dębowego i rur z odzysku.

Gazetnik na wino, NaNowo

Ze starych syfonów z lat 80-tych powstały niesztampowe lampy. Lampy z syfonów, NaNowo

Ta stojąca lampa, podobnie jak te powyżej została wykonana ze starego syfonu. Statyw został zrobiony z płaskowników, a stopa z ciężkiego pierścienia pochodzącego z silnika samochodowego.

Lampa stojąca z syfonu, NaNowo

W ciepłe drewniane dębowe ramy zostały zamknięte zimne blachy ze stali szlachetnej, pochodzące z pasteryzatora mleka – tak powstał parawan.

Parawan, NaNowo

Upcycling to wyzwanie do kreatywnego myślenia o przedmiotach. Wiem, że nie jest to proste, bo wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do wyrzucania odpadów, a wiele przedmiotów jest tak produkowanych, by skrócić ich żywot do sezonu, bądź z góry ustalonego okresu gwarancji. Przy tej okazji zapraszam do obejrzenia świetnego dokumentu emitowanego kiedyś na TVN CNBC z cyklu „Zrozumieć świat” – „Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności” o celowym postarzaniu produktów:

Zapraszam Was też na profil SzaraMysz.pl na FB, gdzie przy poście o upcyclingu podaję fejsbukowe namiary na twórców przedmiotów, o których piszę wyżej oraz na bardzo fajną polską inicjatywę „Oddam odpady”.

Fot. rec-on.eu (sklep.rec-on.eu), upcyclingdesign.pl

Jeśli mój wpis Ci się spodobał, kliknij „Lubię to” i/lub zostaw komentarz poniżej:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...