Zabawki z tektury

Zabawki z tektury są nie tylko ekologiczne, ale zachęcają dziecko do twórczego wyżycia się, poprzez samodzielne ozdabianie, malowanie, przyklejanie etc., czy potem odgrywanie ról. Rozwijają zdolności manualne i kreatywność. To też ciekawa dekoracja dziecięcego pokoju.

Można przygotować taką zabawkę z tektury samodzielnie, od podstaw. Często wyrzucamy kartony po otrzymanych przesyłkach czy większych zakupach. Tymczasem zrobienie domku, samochodu, samolotu etc. jest niezwykle kreatywną i angażującą formą zabawy dla dziecka – oczywiście z pomocą dorosłej osoby. W internecie pełno jest instrukcji typu DIY, jak zabrać się do tematu. Można też kupić już gotowe elementy do złożenia – efekt końcowy będzie na pewno trwalszy i bardziej estetyczny. W obu przypadkach taka zabawa to przede wszystkim bezcenny czas spędzony z dzieckiem, wzmacniający relację między osobami pracującymi nad taką tekturową zabawką.

Dziś pokażę Wam kilka gotowych projektów zabawek z kartonu, które mnie absolutnie zachwyciły. Tym bardziej cieszy fakt, że to nasze polskie, rodzime wyroby – a poziom światowy. Przygotowując ten wpis złapałam się na efekcie grzybiarza: „i ten! i ten! i ten!”:). Wybór jest naprawdę przeogromny i ciężko jest się zdecydować:) Tym bardziej zachęcam do odwiedzenia stron producentów bezpośrednio i dalszego myszkowania.

Skoro już o myszkowaniu mowa zacznę od projektów firmy trzymyszy, założonej przez dwójkę absolwentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, rodziców Hani i Stasia. Do produkcji swoich zabawek używają pięciowarstwowej tektury (znacznie wytrzymalszej i niestety droższej niż zwykłe kartonowe pudełko) – niemniej zabawki są dużo trwalsze. Trzymyszy produkują duże zabawki – takie, w których dziecko może zaaranżować swoją własną przestrzeń, ułożyć kocyk, poduszki, ulubione zabawki. Naklejki są dodawane do zestawu, jednak – jak podkreślają twórcy – to tylko propozycja, bo zabawkę można pomalować lub ozdobić w dowolny sposób.

Na dobry początek domek dla lalek (lub robotów, zwierzątek, ba! nawet samochodów;)). Ten projekt trzymyszy, który został wyróżniony nagrodą Must Have na Łódź Design w 2011 roku, jako jeden z 40 najlepiej zaprojektowanych produktów w Polsce w ciągu ostatnich lat.

Domek dla lalek, trzymyszy

Domek dla lalek, trzymyszy Domek dla lalek, trzymyszy

A teraz obiekt latający:) Samolot był eksponatem w Muzeum Narodowym w Warszawie, na wystawie Ale Zabawki!

Samolot, trzymyszy

Mojemu synkowi z pewnością najbardziej spodobałby się wóz strażacki – taki, do którego można wsiąść i bawić się w strażaka!

Wóz strażacki, trzymyszy

SzaraMysz bardzo lubi trzymyszy – ach te mysie klimaty:)

A teraz będzie o zabawkach mniejszych, których jestem absolutną fanką. Ich twórcą jest Rafał Dedyński (Leolandia): “Gdy wyciąłem pierwszy domek z tektury dla mojego niespełna trzyletniego syna i złożyliśmy go wspólnie, po chwili w środku zaparkowane były wszystkie jego samochody. Wieczorem ułożył w domku kocyk i położył na nim wszystkie swoje pluszaki, opowiedział im bajkę a kiedy usnęły, zamknął delikatnie drzwi i sam poszedł spać. Następnego dnia, jak tylko wstał, zaczęło się wielkie malowanie dachu…”.
Te zabawki z tektury trzeba oczywiście samodzielnie złożyć i pomalować. Tekturowe samochody, kartonowe samoloty, pociągi i budowle z tektury – jest w czym wybierać.

No sami zobaczcie! Samochód z tektury „Cytrynka”, inspirowany historycznymi dwudziestowiecznymi autami, z podnoszoną maską i kręcącymi się kołami…

Samochód Cytrynka, Leolandia Samochód Cytrynka, Leolandia

…albo te samoloty. Przydałoby się dla nich lotnisko:) Te modele samolotów to uproszczenia prawdziwych wersji. Niektóre są łatwiejsze w składaniu, inne wymagają już większej precyzji i skupienia. Niemniej kupuję w ciemno ich minimalistyczną estetykę i takie potraktowanie wzornictwa ekologicznego.

Samoloty, Leolandia Samoloty, Leolandia

Fot. trzymyszy.pl i leolandia.pl

Jeśli mój wpis Ci się spodobał, kliknij „Lubię to” i/lub zostaw komentarz poniżej:)

Reklama:Chcesz zapewnić dobrą przyszłość swojemu dziecku? Sprawdź.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...